Podopieczny: Wojtek Czaja
Data dodania: Wtorek , 07.02.2012
Wojtek był zawodowym kierowcą TIR-a. Swoją pracę wykonywał bez jakichkolwiek zarzutów. Z łatwością prowadził tą wielką maszynę z przyczepą po naszych drogach. Niestety wystarczyła tylko jedna feralna chwila gdy pojazd odmówił posłuszeństwa i Wojtek uderzył czołowo w przydrożne drzewo. Nieprzytomny w bardzo ciężkim stanie natychmiast trafił na OIT z powodu ostrej niewydolności oddechowo-krążeniowej w przebiegu wielonarządowego urazu. Uraz czaszkowo-mózgowy, złamanie podstawy czaszki, łuski kości skroniowej, kości jarzmowej oraz kości czołowej, masywne stłuczenie mózgu, uraz klatki piersiowej ze stłuczeniem płuc, złamanie kości udowej, kości przedramienia i liczne rany cięte całego ciała, przyczyniły się do tego, że dziś Wojtek po półtorarocznych pobytach w szpitalach nadal jest w stanie bardzo ciężkim. Określanym mianem śpiączki wegetatywnej. Wymaga stałej 24-godzinnej opieki, a nabyte odleżyny wyeliminowały Go na dłuższy czas z szans na leczenie w Ośrodkach czy Klinikach. Matka Wojtka jednak nie zaprzestaje z walki o syna. Z tygodnia na tydzień, z dnia na dzień zauważa poprawę i święcie wierzy w to, że jego stan się poprawi na tyle by mógł ŻYĆ! Największy problem stanowią niestety, ale pieniądze potrzebne na leczenie. Z powodu odmowy przez ZUS przyznania Wojtkowi renty powypadkowej, jego jedyny dochód to 153,-zł. zasiłku pielęgnacyjnego.
Dokonana darowizna podlega odliczeniu od podstawy opodatkowania!!!